Małgosia buduje drogi a Marcin lubi zabawki elektroniczne, oczywiście wszystko zawodowo i na poważnie. Z właściwą temu powagą stanęli oboje przed ołtarzem w kościele Św. Barbary w Staszowie. Pogoda wspaniale dopisała, to chyba juz tak jest na szczęście młodej parze. Chlebem i solą przywitano w Hotelu Cztery Wiatry w Chańczy nad zalewem. Zabawa była tak wspaniała, że uśmiechy towarzyszyły każdemu przez cały czas, nie było innej przecież możliwości w takim towarzystwie. Tańce i swawole na parkiecie i przy stole dopełniała znakomita muzyka zespołu którego jedną z niespodzianek była Genowefa Pigwa 🙂 Sam uśmiałem się z tego przedstawienia oczepinowego, nie gorzej niż Para Młoda i goście. Fantastynie bawiłem się robiąc im zdjęcia, za co dziękuję wszystkim . Załączam kilka ujęć z pleneru ślubnego, który zrobilismy kilka dni później w okolicach Staszowa. Pozdrawiam Was i zapraszam na „kilka” zdjęć z całego reportażu 🙂

2 komentarze to “Małgosia + Marcin, czyli zabawa na sto dwa.”

  1. Anna Rawska napisał(a):

    Karol, ujęcia tak zachwycające 😉 że oczy do tej pory mi się uśmiechają. Młodzi z radością będą powracać do tamtej chwili. Ciekawą i dobrą robotę robisz. PS. Biedronka jest oszałamiająca 😉

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.