Studniówkowe przypomnienie

Za oknem jesień i nim się obejrzymy zaczną się bale studniówkowe. Panowie kupują garnitury, panie szukają najpiękniejszych sukni balowych, sale już są rezerwowane. Rok temu miałem przyjemnośc być fotoobserwatorem takiego balu w Połańcu w jednej ze szkół średnich. Doskonale rozumiem klimat studniówkowy, bo swoją wspominam do tej pory 🙂 Jeśli chcecie bym fotografował Wasz bal to zapraszam na rezerwację terminu. Przeniosę Was do wpisu Studniówka gdzie znajdziecie więcej moich kadrów. Poniżej tylko kilka

Maszyna

Podczas jednej z zabaw weselnych, z której reprtaż niebawem, zobaczyłem maszynę.  Chyba każdy z nas w domu miał maszynę do szycia, nasze mamy, ciotki, babcie nie raz hałasowały takim sprzętem. Ratowały nam spodnie czy inne podarte przez nas rzeczy.Ta spoktana prze ze mnie to maszyna do szycia Singer, której wynalazcą był Isaac Merritt Singer. To wspaniałe urządzenie jest nie tylko praktyczne ale i piękne. Dziś takich zdobień na urządzeniach u maszynach nie robi się już, te detale przenoszą nas w czasie do połowy XIX wieku. Nie wiem jaki to model na zdjęciach (najprawdopodobniej jest to model 15K z 1927 roku.), ale poinformuję Was jeśli znajdę dane na temat roku produkcji i modelu seryjnego. —> Okazuje się, że nie tak łatwo odnaleźć informacje na ten temat, jednak otrzymałem informacje na temat nr seryjnego z miejsca postoju tego eksponatu. Miejsce, w którym się ona znajduje to Hotel pod Parowozem w Ostrowcu Świętokrzyskim. Podano mi również informacje, że pozostała ona tam po babci bodajże właściciela, która była krawcową. Maszyna jest odrestaurowana i w 100% sprawna. Dodaje uroku temu miejscu.

Kasia i Paweł, przez Daleszyce po Borków


Minęło południe. Krzysiek wsiadł do beżowego MG TD Midget z 1953 roku, trasa  zdawała się być krótsza niż zwykle. Chwilę później jechali już oboje do kościoła w Daleszycach, o którym już Jan Długosz pisał w Liber Beneficjorum. Dalej już wiadomo – ślub, życzenia i jazda na zabawę, oczywiście bez dachu w MG 🙂 W samym Borkowie się bawili, jedli, pili i tańczyli. Zapraszam
[audio: smidt2.mp3]

Renata i Piotr – czerwcowe róże

Tyle radości  i uśmiechu jednego dnia nie sposób zobaczyć na raz, od razu wiadomo było, że będzie wesoło 🙂 Wspaniałą atmosferę dopełnili goście i muzyka, zabawa wydawała się nie mieć końca… Pozdrawiam z tego miejsca gorąco Renatę i Piotra a wszystkich Was zapraszam na repotraż

Love and maried… :) Ania i Hubert

Ania to artystyczna dusza, za to Hubert włada umysłem ścisłym, razem to zgrany duet. Ze sporym opóźnieniem przedstawiam krótki reportaż z Urzędu Stanu Cywilnego w Staszowie, a już potem przyjęcie w gronie najbliższych. Przyjęcie we właściwym sobie tempie nabierało kolorów. Jako widz, nie raz miałem ochotę uczestniczyć w tych wspaniałych chwilach… Pozdrawiam Anię i Huberta