Bartka miałem okazję poznać dzień przed, naprawdę fajny facet już z niego. Sama uroczystość zaczęła się dla mnie jeszcze przed wejściem do kościoła kiedy padło pytanie w moją stronę od zamówionego przez wszystkich kamerzysty: „Witam, to Pan jest tym nowym fotografem? Uśmiechnąłem się i powiedziałem – nie, ja tylko jedną duszyczkę mam w opiece dziś” 🙂 Ten główny, hmm, no był. Ale z branży od dawna musiał być bo sędziwy wiek i wąsy miał 😉









 

Jedna uwaga do wpisu “Komunia Bartosza

Dodaj komentarz